Kawa już nie działa? Z pomocą przyjdzie wojsko!
To, że na zbrojenia wydaje się grube miliardy nikogo już nie dziwi, ale twórcy bomb, kamizelek kuloodpornych i hummerów postanowili udoskonalić…
jedzenie. W laboratoriach powstaje właśnie wołowina z dodatkiem kofeiny, która postawi na nogi najbardziej zaspanego żołnierza. Teraz długie patrole i całonocne siedzenie w okopach nie będzie większym problemem. Niewielki ośrodek badawczy w USA przekształcił zwykłe racje żywnościowe w „nad-posiłek”, który nie tylko dobrze smakuje ale nafaszerowany jest składnikami wzmacniającymi, które dodają energii. Ale taki posiłek to nie tylko dopalacz w postaci kofeiny. Wojskowi technicy dodają do racji żywnościowych takie suplementy jak Omega 3 czy kurkuminę, które mają właściwości przeciwzapalne. Do niedawna racje żywnościowe dla żołnierzy były określane mianem delikatnie mówiąc „mało smacznych” ale jak zapewniają władze wszystko zmieni się na lepsze. W menu przeciętnego „terminatora” pojawią się takie przysmaki jak kurczak i makaron z pesto, ser feta czy pomidory. Koniec dziwnie wyglądających zapiekanek, mięsa niewiadomego pochodzenia i zmęczonego tuńczyka. Teraz w okopach będzie można zamówić ratatouille, salsa verde czy truskawkowo-bananowego szejka. Technika to nie tylko sprzęt to także jedzenie. Odpowiednie odżywianie to gwarancja skuteczności na polu walki.














